... no dobra ostatnio trochę się obijałam szyciowo ale ponieważ zbliża się dzień dziecka to nadrabiam i kilka prezentów powstało - szkoda że nie mogę wszystkich pokazać ale szaaaa tajemnica :)
I tak powstały podusie dla chłopaków:)
I specjalny prezencik dla mojej córci. Przyjaciel potworek który jest milusi i kochany i odpędzi wszystkie złe stwory :) Nie wiem do czego to podobne ale czysta improwizacja była :)
A dla siebie też coś zrobiłam - przecudne kolorowe patchworkowe poduszki flanelowe :)
Kolorowe szmatki, radość tworzenia, satysfakcja... Czyli szycie to najlepsza pigułka szczęścia :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patchwork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patchwork. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 maja 2013
czwartek, 11 kwietnia 2013
Urodzinki Królewny
Już niedługo już za chwilę moja mała królewna skończy 3 latka. A ponieważ lubi królewny to w prezencie dostanie od mamy podusię ze Śnieżką - bo troszeczkę chyba wyszła podobna :)
Z okazji urodzin powstała jeszcze jedna podusia choć ta już w podziękowaniu. Dla pewnego sześciolatka, którego mama różne pyszności nam na imprezkę urodzinową przygotuje. Przecież musiałam się jakoś odwdzięczyć :) Mam nadzieję, że się małemu spodoba.
A tak się prezentują razem :) Dorzuciłabym spidermana synka ale już śpi więc nie będę mu przeszkadzać - i tak jest kolorowo :)
piątek, 15 marca 2013
Mały kompromis
Przedstawione dzieło powstało w ramach kompromisu z moją mała córeczką :) Jak już kiedyś wspominałam strasznie ucieszyła się kiedy zobaczyła, że skończyłam szyć narzutę brata. Pytam co się tak cieszy. A ona na to : bo skończyłaś i teraz mi uszyjesz z Hello Kitty. Ja na to, że ma narzutę już. Ona że owszem ma ale nie z Kitty. No ale ja nie mam zamiaru szyć jej narzuty skoro już jedną posiada :) Ale postanowiłam zrobić jej niespodziankę i uszyłam kołderkę podszytą mięciutkim minky. Oczywiście z Helo Kitty :) Skończyłam jak już spała więc leży na kanapie i czeka na poranek. A ja już nie mogę się doczekać kiedy rano zobaczę jej minkę :)
A tak oto prezentuje się niespodzianka dla mojej córeczki :)
Mała różowa grubiutka świnka :)
piątek, 8 marca 2013
Patchworkowy Spiderman
W końcu po chwili poleżenia odłogiem narzuta mojego syna poległa już na jego łóżku :)
To był mój pierwszy patchwork poza tymi małymi wprawkami na poduszkach i chyba na razie ostatni na jakiś czas :) Na razie skupię się na czymś mniejszym. Trochę tu prułam i poprawiałam, z dwie igły poszły w tym jedna została w paznokciu. Najgorszy moment to było złożyć to razem i zszyć wszystkie warstwy. Na to musi być jakiś magiczny sposób i może kiedyś go poznam. Tu się chyba najbardziej nazłościłam kiedy mi się marszczyło i przesuwało. No ale w końcu dobrnęłam do końca a synkowi się podoba i to najważniejsze! Mam tylko nadzieje, że chociaż rok będzie lubił Spidermana :)
A oto kilka fotek w ramach dokumentacji :)
A po wielu godzinach szycia i pikowania gotowe dzieło leżakuje już na łóżku. Na narzucie oczywiście wylądowała wcześniej już powstała poduszka od której wszystko się zaczęło. Czyli: mamo no a jak mam taką poduszkę ze Spidermanem to może jeszcze przykrycie? :)
No i tak właśnie prezentuje się "przykrycie" :)
A jak nam się trochę znudzi to położymy drugą stroną :)
I to by było na tyle :)
piątek, 1 marca 2013
Patchworkowe poduszki
Na początku to żeby nie było ja nie robot i nie szyję tego hurtowo w ciągu dnia :) Staram się nadrobić archiwizację i wrzucam rzeczy które stworzyłam już wcześniej np w zeszłym tygodniu lub miesiącu bo wszystkie są i tak tegoroczne :)
Teraz czas na podusie dla milusińskich. A pierwsza powstała tak trochę przypadkowo. Pilnując czwórki dzieci - dwójka moja i dwójka sąsiadów- jak zawsze musiałam zrobić coś w międzyczasie :) I jak moja córa rysowała kiedy chłopaki robili swoje to ja narysowałam sowę, która kolejnego dnia wylądowała na poduszce mojej córki :) Fotki obecnie nie mam ale wyszła uroczo wierzcie na słowo. Oczywiście nie mogło być inaczej. Jak to mamo ona ma nową poduszkę. Ja chcę ze Spidermanem. No i chłopak postawił mi poprzeczkę nie ukrywam wysoko. No to miała być moja druga w życiu poduszka z aplikacją i to jeszcze tyle tyle pajęczych nitek. No ale skoro synek chce to mama wiadomo chce podołać. I udało się. Poduszka wyszła super. Ale najważniejsze - przeszła test -czyli została zaakceptowana przez mojego pięciolatka. A nawet aż tak bardzo przypadła mu do gustu że do kompletu powstaje narzuta :)
A jak już nabrałam wprawy to pojawiła się kolejna okazja do stworzenia kolejnej - urodziny pewnego 3 latka. On lubi Krecika więc frajda była tym większa - powrót do czasów dzieciństwa.
A że poduszka prezentowała się tak uroczo nie miałam serca pakować jej w jakiś papier lub kolorową torebkę. Uznałam że wstążeczka zdecydowanie wystarczy.
Prezent smykowi się spodobał a to najważniejsze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







